Po tym, jak prawda o dokumentach z Madrytu wyszła na jaw, w biurze Leona Wysockiego zapadła cisza, jakiej nigdy wcześniej nie znałam.
To nie była już zwykła firma architektoniczna w Warszawie.
To była sieć.
Układ.
Po tym, jak prawda o dokumentach z Madrytu wyszła na jaw, w biurze Leona Wysockiego zapadła cisza, jakiej nigdy wcześniej nie znałam.
To nie była już zwykła firma architektoniczna w Warszawie.
To była sieć.
Układ.
