“Moja córka miała wyjść za mąż 3 listopada tego roku. Przygotowania do ceremonii zajęły już bardzo dużo czasu. Nie jestem mężem matki mojej pasierbicy, ale mieszkamy razem od prawie 10 lat. W zeszłym roku moja córka ukończyła studia. Płaciłem za wszystkie jej studia. Nie pracowała i mieszkała z nami przez te wszystkie lata, kiedy studiowała.

Ponadto kupiłem jej samochód, aby nie musiała martwić się o dojazd na uczelnię. Od czasu do czasu w jej życiu pojawiał się biologiczny ojciec, z którym spędzała pewną ilość czasu. Nie dołożył ani centa do jej edukacji czy codziennych wydatków, ale córka nadal go kochała. Postanowiliśmy zaprosić na wesele maksymalnie 250 osób. Dałem mojej żonie i pasierbicy listę 20 osób, które chciałbym zobaczyć na weselu. Moja rodzina zapewniła mnie, że wszystkim się zajmą.

Kilka dni przed ślubem spotkałem jednego z moich przyjaciół, który był na tej liście. Zapytałem go, czy przyjdzie na wesele, ale odpowiedział, że nie otrzymał żadnego zaproszenia.

Kilka dni później dowiedziałem się, że ostateczna lista 250 gości nie zawierała ani jednego nazwiska z mojej listy. To było prawdziwe splunięcie mi w twarz. Ale to zupełnie inny fakt mnie wykończył. Kiedy wieczorem wróciłem z pracy do domu, zobaczyłem w nim mojego przyszłego zięcia i członków jego rodziny. Wiecie, co mnie wkurzyło? Nie uprzedzili mnie o tej kolacji, a cała ich uwaga skupiła się na ojcu mojej pasierbicy.

Oczywiście, to był wstyd! Co zrobił w związku z nadchodzącym wydarzeniem? Wziąłem kieliszek i powiedziałem: “Mam toast. Bycie częścią tej rodziny było dla mnie wielką przyjemnością. Cieszyłem się każdym dniem spędzonym z tymi wspaniałymi ludźmi.

Ale teraz chcę podziękować zupełnie innym osobom: ojcu mojej pasierbicy, jej narzeczonemu i wszystkim członkom jego rodziny. Otworzyliście mi oczy na wiele rzeczy. W końcu zdałam sobie sprawę, że odgrywałam w tej rodzinie rolę bankomatu. Za wszystko, czego dowiedziałem się w ciągu ostatnich kilku dni – listę gości, tę kolację itp. – uroczyście oświadczam, że odmawiam zapłacenia za to wesele. Wypijmy za szczęśliwą parę i za mojego ojca, który ma zaszczyt zajmować się wszystkimi finansami! Aha, i jeszcze jedno! Natychmiast wynoś się z mojego domu! ”

Samolubny? Ani trochę! Przecież ten człowiek był gotów zapłacić 15-20 tysięcy dolarów za to wesele! A co dostał w zamian? Plucie w różne części jego duszy! Myślę, że ten człowiek jest dobrym człowiekiem! I zrobił wszystko dobrze!

 

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *