Tak się złożyło, że od piętnastego roku życia samotnie wychowuję córkę. Z żoną rozstaliśmy się z powodu jej niewierności. Moja córka, która znała powód rozwodu, postanowiła zostać ze mną. Nie chciała przeprowadzać się do nowego mężczyzny. Utrzymuje relacje z matką, ale nie widuje się z nią zbyt często.

Nie wiem, czy to nasz rozwód wpłynął na nią, czy jej dorastanie, ale Mila w jakiś sposób zamknęła się w sobie. Starałem się spędzać z nią jak najwięcej czasu, poświęcać jej uwagę, pytać o jej lekcje i sprawy, ale nie była zbyt chętna do kontaktu ze mną, niewiele mi mówiła.

Aż pewnego dnia wróciłem z pracy i zobaczyłem, że jakiś mężczyzna odwozi moją córkę do domu. Wyglądał na miłego faceta, ale był znacznie starszy od mojej córki, Mila miała wtedy tylko siedemnaście lat. Uśmiechnęła się do niego słodko, a on coś jej powiedział.

Nie podszedłem do niego, ale w domu zapytałem ją: -“Kim był facet, który przywiózł cię do domu? Widziałem na jej twarzy, że nie była zbyt zadowolona, że ich widziałem. -To Misza. -Ile ma lat? -24. -Nie okłamuj mnie. Ile on ma lat? Zacisnęła usta w niezadowoleniu. 30, i co z tego? Jak go poznałaś? Pracuje w sklepie naprzeciwko naszej szkoły. -Spotkał cię i poprosił, żebyś z nim poszła?

-Tak… Nie chcę, żebyś z nim więcej rozmawiała. Mężczyzna, który spotyka się z młodą dziewczyną, nie może być przyzwoitym człowiekiem. -Ale tato, nie masz prawa zabraniać mi kontaktowania się z kimkolwiek – oburzyła się. -Jestem twoim ojcem, mam prawo chronić cię przed kłopotami i złymi ludźmi. W rezultacie pokłóciliśmy się przez chwilę, zdenerwowała się na mnie i poszła do swojego pokoju.

Zdałem sobie sprawę, że Mila nie zostawi go w spokoju, więc następnego dnia poszedłem do tego sklepu, osobiście przyparłem faceta do ściany i zagroziłem, że jeśli jeszcze raz zbliży się do mojej córki, odetnę mu nogi. Po tym wydarzeniu moja córka obraziła się na mnie, a moja żona zadzwoniła do mnie z pretensjami i oskarżyła mnie o paranoję. Powiedziała też, że nie miałem prawa tego robić.

 

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *