Miałam 69 lat, a mój mąż właśnie skończył 71. Mieliśmy syna i córkę, oboje byliśmy żonaci i mieszkaliśmy w mieście. Nasz syn miał 6-letniego syna, a nasza córka 4-letnią córkę. Przez całe życie mieszkaliśmy na wsi i uwielbialiśmy to miejsce. Mieliśmy ogród, kury i gęsi i mogliśmy wychodzić na zewnątrz, kiedy tylko chcieliśmy. Przez długi czas oszczędzaliśmy pieniądze i chcieliśmy podzielić je między nasze dzieci. Chcieliśmy również podzielić nasz dom po równo, aby nikt nie został w tyle. Później oboje zachorowaliśmy i nie mogliśmy nic zrobić. Zadzwoniliśmy do naszych dzieci z prośbą o pomoc. Córka powiedziała, że przyjedzie, ale syn długo nie odbierał telefonu.

Kiedy jego żona w końcu odebrała, powiedziała, że nie mogą przyjechać, ponieważ mają małe dziecko i wiele rzeczy do zrobienia w domu. Nasza córka przyjechała pół godziny po telefonie. Przyniosła dużo jedzenia i pomogła nam wszystkim się zająć. Później odesłała męża do domu i została z nami, dopóki nie doszliśmy do siebie. Pomogła nam nawet zasadzić coś w ogrodzie. W tym czasie mój mąż i ja dużo rozmawialiśmy, a nasza córka powiedziała nam, że nasz wnuk bardzo chciałby mieć własny pokój. Mieszkali w małym jednopokojowym mieszkaniu i nie było wystarczająco dużo pieniędzy na nowe.

Pewnego dnia postanowiliśmy zadzwonić do obojga dzieci, aby porozmawiać o pieniądzach, które chcieliśmy im dać. Mój syn i synowa natychmiast odpowiedzieli na to pytanie. Byli pierwszymi, którzy do nas przyszli, co ostatnio się nie zdarzało. Nasza córka powiedziała, że się spóźni. Powiedzieliśmy im, że oddamy córce wszystkie nasze oszczędności, aby mogli kupić większe mieszkanie. Nasz syn miał już dużą przestrzeń życiową, więc po naszym wyjeździe Liudmyla i Roman mogli podzielić nasz dom na pół. Na szczęście wszyscy zgodzili się, że była to słuszna decyzja, a my byliśmy szczęśliwi, mogąc pomóc naszym dzieciom. Oczywiście moja synowa nie była zbyt szczęśliwa, ale najważniejsze, że nasz syn się z nami zgodził.

 

Wiele osób dzieli się z nami swoimi historiami, aby dowiedzieć się, co inni o tym myślą. Jeśli masz swoją opinię lub sugestię dotyczącą tej historii, proszę napisz ją w komentarzach na Facebooku.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *