Jedna z turystek, która przyjechała do Zakopanego postanowiła smak gór zabrać ze sobą do domu. W tym celu zakupiła słoik z “naturalną podhalańską żurawiną” pod Gubałówką. Jak się jednak okazało, żurawinie daleko było do regionalnego produktu.

Sprawę opisał “Tygodnik Podhalański”. Turystka ze Szczecina miała zakupić słoik żurawiny zachęcona tym, że miał być to produkt regionalny.  Słoik zakupiła pod Gubałówką, była przekonana, że płaci za żurawinę, której nigdzie indziej kupić nie można. Wystarczyło jednak przyjrzeć się słoikowi, by odkryć smutna prawdę.

– Już nie pamiętam nawet ile zapłaciłam. Zachęciła mnie nazwa: “naturalna podhalańska żurawina”. Słoik był pięknie oklejony i obwiązany materiałem, wyglądał na ekologiczny. Byłam przekonana, że zakupiłam eko-produkt, regionalny spod Tatr – cytuje turystkę “Tygodnik Podhalański”.

Po otwarciu okazało się, że to produkt seryjnie produkowany przez jedną z polskich firm. Jak zaznacza “Tygodnik Podhalański”, można go zakupić w internecie za niecałe 10 zł.

Miejsca niedaleko Krakowa na wycieczkę

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *