Po raz pierwszy od dziesięciu lat wróciłem z pracy do domu, jak szczęśliwy byłem, kiedy adoptowałem syna, synową, dwoje wnucząt, powiedział, że kupię mieszkanie dla siebie, ale nie byli szczęśliwi.

Myśleli, że przyniosłem im pieniądze, a oni nawet nie pracują 21.04.2023 Dziesięć lat temu, po rozwodzie z mężem, pojechałem do mojego przyjaciela we Włoszech: rozpraszać uwagę i zarabiać dodatkowe pieniądze. Okazało się, że została przez wiele lat. Syn ożenił się w tym czasie, miał dzieci. Cały czas rozmawialiśmy przez wideo, co miesiąc wysyłałem im półtora tysiąca euro.

I wreszcie, po raz pierwszy od dziesięciu lat, wróciłem z pracy do domu. We Włoszech brałem udział w masażu, opiekowałem się starszą kobietą. Jak się cieszę, że to już koniec! Jak bardzo byłem zachwycony, kiedy poślubiłem mojego syna, synową, dwoje wnucząt, których widziałem po raz pierwszy.

Ale dzięki mojej pomocy mają naprawę w mieszkaniu! Mają mieszkanie w starym domu z jedną sypialnią, ale dokonali w nim tak dobrej naprawy ze smakiem.

Pochwaliłem dzieci, a następnie opowiedziałem im o moich bezpośrednich planach. Powiedziała, że kupię sobie mieszkanie, bo oczywiście nie wróciłem z pustymi rękami. Że wciąż marzę o założeniu życia osobistego, ponieważ od kilku lat komunikuję się na odległość z byłym kolegą z klasy, który również jest rozwiedziony. Może dostaniemy co? Ale dzieci nie były zadowolone z tej wiadomości.

Okazało się, że myśleli, że przyniosłem im pieniądze i kupiliby większe, trzypokojowe mieszkanie ze swoimi dziećmi, i ten zostałby złożony, aby nie kontynuowali pracy. Potrafisz sobie wyobrazić? Przez te wszystkie lata ani syn, ani synowa nie pracowali, ale żyli z pieniędzy, które wysłałem.

I nie zamierzali dalej pracować, a tutaj jaki plan stworzyli. Myślałem, że będę z nimi mieszkał przez jakiś czas, a w moim starym odnushke nie chciałbym, aby lepiej go sprzedawać, ale tego nie zrobiłem. Teraz mieszkam w moim mieszkaniu i jednocześnie naprawiam.

Tymczasem dbamy o Iwana, z którym spotykamy się od miesiąca, o więcej mieszkań. Niestety prawie nie komunikuję się z dziećmi. Szkoda, że często nie widuję wnuków.

Ale myślę, że wkrótce sytuacja się zmieni, ponieważ wczoraj synowa zadzwoniła i poprosiła o jutro z chłopcami, ponieważ pójdzie na rozmowę, syn też szuka pracy. Cóż, w końcu! A potem wygodnie przymocuj mi do szyi i pomyśl, więc będzie stale? E, nie, dzieci, ja też chcę żyć dla siebie!

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *