Nie wiem jak wytłumaczyć mężowi, że jego młodszy brat nie jest już małym chłopcem. Młodszy brat mojego męża ma 25 lat. Nie jest już małym chłopcem, który nie ma rodziców.

Ojciec mojego męża zmarł, gdy ten miał 15 lat, a siostra męża miała 13. Niedługo potem ich mama wyszła za mąż, ale ona i jej nowy mąż zginęli w katastrofie lotniczej trzy lata później. A wtedy Marek, mój mąż, miał już młodszego brata. Marek natychmiast rzucił szkołę, dostał opiekę i stał się opiekunem rodzinny. Nikt ze strony matki ani ojca mu nie pomagał.

Marek był tatą brata, a ich siostra jego mamą. Ale niestety brat dorósł i stał się rozpieszczonym dzieckiem. Kiedy poznałam siostrę i brata mojego męża, nie polubiłam Franka. Uważał, że jest najmądrzejszym, najatrakcyjniejszym facetem na świecie i w ogóle nie miał poczucia wdzięczności dla brata i siostry. Był przyzwyczajony, że siostra i brat rozwiązują za niego jego problemy, i że wcale nie musi ciężko pracować.

Kiedy potrzebuje pieniędzy, brat mu je da. Najbardziej nie podoba mi się to, że Franek jest stale obecny w życiu mojego męża i moim. Na dodatek nie ma chęci do pracy, a ma już 25 lat. Ciągle jest zwalniany albo rezygnuje z pracy. Mój mąż zawsze go broni, zawsze mówi, że Franek szuka pracy, że zaraz wszystko będzie dobrze, ale to nie jest prawda. Mamy syna, którym trzeba się zająć, na którego trzeba poświęcić pieniądze, czas i energię, czego mój mąż nie ma, bo jest zajęty młodszym bratem. Nie chcę się rozwodzić z mężem. Ale jak tak dalej pójdzie, to nie będzie innego wyjścia.

By admin

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *