– Wychodzisz? I ruszaj się! – powiedział Wasilij do żony, Iriny. Przeżyli 18 lat “duszy w duszy”. A raczej pełniła rolę gospodyni, a on korzystał z jej usług i nieustannie ją upomniał:
– Nie możesz nic beze mnie zrobić. Puste miejsce. Trzymam cię tylko z litości.
Irina płakała, znosiła … musiała od niego odejść, ale czekała, aż córka dorośnie. Albo liczyłem na cud. Ale z biegiem czasu, a roszczenia męża tylko rosły.
– Spójrz na siebie! Rozwaliło jak! Wkrótce nie wejdziesz do drzwi.
— Nie mogę nic na to poradzić-przeprosiła Ira. – Mam taki metabolizm.
– Tak, kłam więcej. Kiedyś był normalny, a potem nagle stał się zły-skrzywił się Basia. On też nie był w najlepszej formie. Jego brzuch można pomylić z ciężarną. Ale Wasilij zauważył wady tylko w swojej żonie. A jej włosy nie są takie same i pojawiły się zmarszczki na twarzy… i ubiera się jak stara kobieta! Znalazł nowe powody, coraz bardziej naciskając na żonę.
– Odejdź od niego – radziła Sąsiadka, Luda, z którą Ira czasami się kontaktowała.
– Zoe potrzebuje ojca, jak dziewczyna dorasta bez ojca? Gdzie ja pójdę? – ochala Irina.
– Przynajmniej do mnie. Nie szkoda. Z takim ojcem nie będzie dziewczyną, ale robotem-odkurzaczem-powiedziała Sąsiadka, ale Irina jej nie słuchała. Wracała do domu, bo przyzwyczaiła się do takiego życia. Wszyscy tak żyli, a ona przeżyje.
Mijały lata i nie wiadomo, jak by to wszystko się skończyło, ale kiedyś Irina zemdlała w kuchni, źle się poczuła podczas sprzątania.
Na szczęście córka zdążyła wezwać lekarza. Nie mieszkała już z nimi, ale przyjeżdżała do rodziców raz w tygodniu. A gdyby omdlenie nie zbiegło się z przybyciem córki, Irina mogłaby poważnie ucierpieć.
– Tak, kobieto! – powiedział młody lekarz z pogotowia. A Wasilij słuchał i kiwał głową.
– Oczywiście, że tak! Mówiłem jej!
– Nadwaga, chroniczne zmęczenie, niedożywienie, stres…
– Cóż, nie zgadzam się z tym — zaczął się kłócić Wasilij. – Z nas dwojga tylko ja jestem zmęczony, bo pracuję. Żona siedzi w domu, leniuchuje.
Lekarz spojrzał na Bazylego na okularach i nic nie odpowiedział.
Napisał na kartce spotkanie i odjechał. A Irina, leżąc trochę i zdając sobie sprawę, że bez niej będzie bałagan w domu, wstała i zaczęła sprzątać. Od leków poczuła się lepiej i nie była przyzwyczajona do leżenia. I dopiero przed pójściem spać zauważyła, że na odwrocie przepisu napisano kilka słów:
“Jesteś luksusową kobietą. A twój mąż … tyran. Uciekaj od niego, zasługujesz na to, co najlepsze”.
Irina spojrzała na siebie w lustrze. Z refleksji patrzyła na nią kobieta starsza od swoich lat. Z szarą twarzą, kręgami pod oczami i suchymi rękami bez manicure, ale z irytacją niekończącego się prania i mycia naczyń. Przed upadkiem właśnie myła okno i myła ręcznie zasłony. Głowa się zawróciła.
“Ale nie byłam taka” – pomyślała, znajdując zdjęcie ze ślubu. Stała tam słodka dziewczyna o czterdziestym szóstym rozmiarze ubrania i płonących oczach, które interesowały świat. A teraz jej świat zawęził się do czteropokojowego mieszkania.
Irina nie spałam całą noc. Rozmyślać. A rano powiedziała mężowi, że odchodzi.
– Wychodzisz? I ruszaj się! — parsknął Wasyl. Nie myślał, że żona chce go zostawić. Iść było jej nigdzie, tak i komu ona jest taka byłaby potrzebna?
Ira mogła wyrzucić Bazylego, ale była mu przykro. Dlatego mimo, że mieszkanie należało do Irina, ona w milczeniu spakowała swoje rzeczy i poszła do sąsiada.
— Można pomieszkam u ciebie tydzień?
— Żyła. Jest miejsce-wzruszyła ramionami Luda. Sama zaprosiła, teraz nie można było odmówić. Poza tym była bardzo zainteresowana, aby zobaczyć, ile Irina wystarczy, ale jeszcze bardziej interesujące byłoby obserwowanie, jak poradzi sobie z nią Vasya.
Luda uczyła psychologii w Instytucie i uwielbiała w praktyce rozwiązywać problemy rodzinne. Postanowiła więc dobrze zająć się Ira i” reedukować ” ją z Gospodyni do normalnej kobiety.
Podzielili obowiązki domowe na pół, ale Luda nie pozwalała Irze stać przez wiele dni przy piecu i ciągle coś robić, dosłownie wyrzucając ją z domu na spacer.
— Wszystkie sprawy nie da się zmienić. Idź się przewietrz. Pięć okrążeń wokół domu z Фросей. — Tak nazywał się pies Люды.
Irina z przykrością кивала, ale szła. Za tydzień poczuła, że zaczyna się przyzwyczajać, że ją ciągnie na spacery i zaczęła sama chodzić do parku.
Luda nie wyrzuciłam. Żyli dobrze, nie kłócili. Ira nawet dostała pracę — roznosić pocztę. Wynagrodzenie jest niewielka, ale na powietrzu. Było ciężko, ale nikt kijem nie ścigała. Stopniowo przyzwyczaiła.
Pewnego wieczoru Luda przyprowadziła do domu fryzjerkę Olgę. I ta w przyjaźni постригла Иру tak dobrze, że jej długie zadbane włosy stały się piękne leżeć w modne fryzury.
— A możesz pomalować?
— Mogę — potwierdziła.
Irina kupiła farbę i następnego dnia siedziała jak królowa. Z nowym kolorem włosów i … w starej szacie.
– Mam sukienkę, kupiłam, ale świetna, chcesz? Noś-przyznała Luda, wyciągając z szafy bezwymiarową bluzę.
Irina próbowała go pociągnąć, ale nie pasowała. Wstydziła się. Tego samego wieczoru ze stołu zniknęły bułki, ciasta, tłuste i smażone. Luda nie miała nic przeciwko, sama jadła zdrowo i dawała przykład Irze.
Zaczęli razem chodzić na basen. Na początku Ira była bardzo zawstydzona, że jest taka gruba wśród piękności w bikini. Wydawało jej się nawet, że basen wyjdzie z brzegów. Ale nic, a potem przyzwyczaiłem się. Wciągnąć się.
O mężu wspominała codziennie. Wszyscy martwili się, że jest tam sam, bez niej. A kiedy ją spotkałem, chciałem zaoferować pomoc w domu, ale on ostentacyjnie odwrócił się, jakby jej nie znał.
Tak minęły dwa miesiące.
Irina włożyła bluzę z kapturem i była zaskoczona, że nie tylko się wkradł, ale także okazał się dla niej duży. Jej odbicie w lustrze stało się o wiele przyjemniejsze niż wcześniej i nie wywoływało już negatywnych emocji. Jedyne, co jej nie dawało spokoju, to to, że mieszkała u sąsiada.
– Muszę wrócić do męża.
– Po co?
– Żeby cię nie krępować.
– Jesteś tylko normalną kobietą, ir. Wrócisz – znowu do bani. Lepiej wymień mieszkanie. Ty odnushka, on odnushka, a córka będzie prezentem na ślub.
– I to prawda… pójdę z nim porozmawiać-oświadczyła stanowczo Ira i poszła pukać do drzwi do Wasy. Ale tam było otwarte.
– Gdzie jest twoja żona? -co? – pytał ktoś.
– Wyrzuciłem ją – odparł Basia.
– Za co?
— Znudzić. Bez niej boli dobrze! Wasilij zalał Słowikiem. – Cisza, spokój, oczy nikt nie zrogowaciały!
– A kto wam gotuje?
– Co tam robić? 15 minut i gotowe! Nie wiem, co robiła przez cały dzień! Prawdopodobnie zjadła sobie kilogramy. Przyjdź, nie ma nic do jedzenia, a ona z każdym dniem jest grubsza i grubsza!
Irina była bardzo nieprzyjemna, słysząc rozmowę Wasilija z nieznajomym mężczyzną. Ogarnęła ją irytacja i złość. Otworzyła drzwi, by powiedzieć, że wszystko było nie tak, a ona sama odeszła od Washi, ale zobaczyła męża leżącego na kanapie i znów poczuła się z nim przykro. Był blady i chory, a obok siedział ten sam lekarz.
– Ira?! – sapnął Basia.
– Przyszedłem złożyć wniosek o rozwód.
– Jak to jest z rozwodem?
– Tak. Dobrze żyjesz beze mnie, więc żyj. Jutro przyjedzie Agent nieruchomości. Mieszkanie sprzedajemy-powiedziała nie tak głośno, jak byśmy chcieli.
— Ale…
IRA nie słuchała go. Odwróciła się i wyszła z pokoju.
– Twój przepis. Wyzdrowieć-powiedział lekarz i wyszedł za Ira. Dogonił ją i dopełnił ją.
– Dobra robota, Irina. Wzięły się w garść. Przy okazji-powiedział i mrugnął, odjechał.
Ira wzruszyła ramionami i podzieliła się z Ludą rozmową, którą usłyszała.
– Nie, Nie mogę zrozumieć jednego! Jak śmiesz mówić o mnie paskudne rzeczy?!
– Zawsze taki był, ir. Po prostu tego nie zauważyłaś. Tolerować.
Siedzieli w kuchni do nocy, a rano Ira zadzwoniła do córki i po podjęciu decyzji wystawiła mieszkanie na sprzedaż. Była pełnoprawnym właścicielem, więc nie miała wątpliwości, że prawo jest po jej stronie, nawet jeśli Bazyli nie chce się eksmitować.
Ale Wasilij nie spierał się, zdając sobie sprawę, że jeśli zaczną się sądy, przegra. Dlatego zgodził się na odnushkę na obrzeżach.
– Wszystko jest uczciwe, Vasya-uśmiechnęła się Irina. Odetchnęła z ulgą, gdy zdała sobie sprawę, że jej życie się zmieniło. – Żyj i ciesz się. Chciałeś!
– Świetnie sobie radzę bez Ciebie, żadnych problemów. Dom jest czysty, obiad gotowy. I nie musisz tego znosić – wyrwał się i odszedł. Był urażony, że jego żona mogła bez niego żyć, a nawet była ładniejsza. Ale nie odważył się zaproponować jej powrotu, jego męska duma nie pozwoliła. Po przemyśleniu wszystkiego zdecydował, że nie potrzebuje żony. Ale sześć miesięcy później, kiedy córka wyszła za mąż i przeprowadziła się z mężem do nowego mieszkania na drugim końcu miasta, Wasilij był smutny.
– Zoe, a kiedy przyjedziesz do mnie następnym razem? – co? – zapytał córkę.
– Nie wiem, tato. Nie czuję się dobrze w ciąży. Mąż przysięga. Zbyt długo się z Tobą spotykam. I posprzątaj i przygotuj się na tydzień.
– Zawsze tak jest! Wy, kobiety, jesteście niewdzięczni! Co tu robić? 15 minut i gotowe! Wasilij krzyczał na córkę, która przez cały ten czas po odejściu matki pełniła jej rolę. Sprzątała, gotowała, myła i słuchała niezadowolonych komentarzy od Wasilija.
– Dalej, tato. Odpracowałem swój obowiązek-powiedziała Zoe i odeszła.
A Wasilij przez długi czas przeklinał, że Irka wychowała leniwą córkę, która absolutnie nie chce mu pomóc i odrywa się od zobowiązań.
– Nie ma co robić! Raz i gotowe! – co? – bełkotał, jedząc ostatni kotlet pozostawiony przez córkę. Nie wiedział jeszcze,co dalej. Prawdopodobnie będę musiał ponownie się ożenić.

