Pewnego dnia nie poszłam do pracy, kupiłam zamek z wyprzedzeniem, wezwałam ślusarza i usiadłam, aby poczekać, aż moja teściowa wyjdzie z domu. Gdy tylko wyszła, natychmiast spakowałam wszystkie swoje rzeczy, wystawiłam je za drzwi i napisałam do męża, że jeśli chce ze mną mieszkać, to musi wybrać: albo ja, albo jego matka.

Jestem Olesya, mój mąż ma na imię Volodymyr, poznaliśmy się, zakochaliśmy, pobraliśmy i zdecydowaliśmy, że potrzebujemy mieszkania, dlaczego mielibyśmy płacić czynsz mojemu wujkowi, skoro moglibyśmy kupić mieszkanie z kredytem hipotecznym…