Nie chciałam zaakceptować wyboru syna, ponieważ moja przyszła synowa pochodziła z biednej rodziny. Dopiero z czasem zrozumiałam, jak słuszny był wybór mojego syna.
Kiedy pojechałem do Włoch, obiecałem sobie, że nie oddam żadnego z moich ciężko zarobionych euro. W tamtym czasie byłem bezrobotny i liczyłem na wsparcie finansowe ze strony syna, ale przyniósł…
